|
|
Oferta aukcyjna!
ŁAWOSTÓŁ - ZBIGNIEW - wysyłka 24h - PROMEBLE (numer 369840068)
#user_field .galeria00
#user_field
.galeria01
#user_field .galeria03
#user_field .galeria04
#user_field .galeria05
#user_field .galeria06
#user_field .galeria08:link{color:#fe...KLIMATYZACJA Mitsubishi Heavy 7 kW z montażem (numer 369319271)
Witam przedmiotem aukcji jest klimatyzator renomowanej marki MITSUBISHI HEAVY INDUSTRIES z mozliwoscia dogrzewania do temp zew. -10
Urzadzenie chlodzace-grzewcze
Zakres dostawy urzadzen obejmuje : FDCA 301 HES / FDENA 301 HES
Jednostka zewnetrzna o mocy 7 kW z ( pakiet zimowy w cenie )
Jednostki wewnetrzne o mocy 7 kW model scienny
Pilot podczerwieni
W cene wliczony jest montaz na terenie wojewodztwa lodzkiego ( na terenie Polski dojazd ok 1 zl za kilometr lub do ustalenia z inwestorem )
Na system i robocizne udzielamy 2 lat gwarancji
Cena brutto i wystawiamy fakture vat
tel kont 602-720-007
Jezeli interesuja Cie wieksze lub mniejsze systemy zapraszam na inne aukcje
Dla informacji podam ze cena detaliczna takiego urzadzenia to ok 10900 brutto nie liczac robocizny i materiałów
mozna sprawdzic u dystrybutora w Warszawie .
Teraz pożartujmy!
Diabel zlapal Polaka, Niemca i Rosjanina. Dal im po dwie metalowe kulki i obiecal, ze ich wypusci, jesli zrobia z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucil jedna kulke w gore i trafil w nia druda. - No, calkiem niezle - powiedzial diabel Polak polozyl na ziemi jedna kulke, a na niej postawil druga. Stala! - No, to mnie lekko zdziwilo, ale zobaczymy co zrobi Rosjanin. Niestety, Rosjanin jedna kulke zepsul, a druga zgubil.
Jeden z zomowcow widzi jak jego kumpel wali palka magnetofon. - Co ty robisz?! - Porucznik kazal mi przesluchac tasme.
Oficjalny Katolicki Regulamin Odbywania Stosunkow Plciowych Z Osobami Wierzacymi
Imprimatur ks. bp. Alojzy Paczka, SJ
In Nomine Patris, Filii et Spiritus Sancti Amen.
Hosanna ~~~~~~~ Celem niniejszego "Regulaminu" ma byc uporzadkowanie czesto sprzecznych informacji o stosunkach plciowych, docierajacych do wiernych za posrednictwem roznorakich srodkow przekazu. Kosciol zdaje sobie sprawe ze szkodliwego wplywu, jaki wywieraja na wiernych takie - z gruntu falszywe i niezgodne z prawem kanonicznym oraz Dekalogiem - informacje, szczegolnie te rozpowszechniane przez antychrystow mieniacych sie lekarzami. Dlatego postanowiono zwolac specjalny Kongres Lekarzy Katolickich, wynikiem pracy ktorego jest prezentowany zbior wskazowek i porad dla poczatkujacych oraz zaawansowanych katolikow chcacych odbyc stosunek plciowy nie narazajac sie przy tym na wieczne potepienie. Wprawdzie - co trudno ukryc - sama istota stosunku plciowego powoduje ryzyko zgrzeszenia nawet przy probie ... - Dlaczego do Wachocka jezdzi szklany autobus? - Bo kazdy chce siedziec przy oknie!
Dziadek spowiada sie w kosciele. Ksiadz udzielil mu juz rozgrzeszenia i puka w konfesjonal: - O, k...., ale mnie ksiadz przestraszyl!
- Dlaczego zima w Wachocku ludzie chodza w bialych kaloszach? - Zeby nie zostawiac sladow na sniegu...
Mloda malzonka skarzy sie, ze maz nie chce z nia wspolzyc: - Wiesz moja droga, musisz zadbac o siebie, o swoja higiene osobista. Wykap sie, kup dobre perfumy, ladna bielizne - radzi kolezanka. Niechciana malzonka kupila caly flakon wody brzozowej, dokladnie sie nia wysmarowala i w nocy zaczyna dobierac sie do meza. Ten wcale nie przejawia ochoty na milosne igraszki. Zawiedziona malzonka pyta: - Nie czujesz jak pachne? Maz przez chwile skupia uwage na zapachu zony, po czym mowi: - Wiesz, pachniesz tak, jak gdyby kto sie zesral w lasku brzozowym...
Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? - Eeeech... cheeee....
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni sie kapral. - Bo ziemia jest okragla - mowi jeden z zolnierzy. - Kto to powiedzial?!?! - Kopernik. - Kopernik wystap! - Przeciez umarl. - Czemu nikt mi o tym nie zameldowal?
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, sikam alkoholem. - Dziwne - mowi lekarz biorac do reki szklaneczke.- Prosze tu nasikac. Po chwili lekarz wacha napelniona szklaneczke i stwierdziwszy, ze pachnie alkoholem wypija jej zawartosc. - Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Sprobujmy jeszcze raz! Po raz drugi szklaneczka napelnia sie, a lekarz wypija jej zawartosc. - Wie pan co? No to na trzecia nozke! Facet : - O, nie! Tym razem, to juz z gwinta!
Gadu gadaj!
Totus tuus, kochanie, totus tuus...
Pośpiech zły doradca.
Miłość przemija, miłość rani, miłość zabija i życie chrzani
Every day is so wonderful, and suddenly, it
miłość zabija miłość rani miłość odchodzi i życie chrzani :-(
*Te*momenty,*które*trudno*wybaczyć-teraz*PRZESZŁOŚĆ*już*NIC*NIE*ZNACZY
....::::CzŁoWiEk JeSt TwÓrCĄ SaMeGo SieBiE:::....
Ta miłość jest jak wiatr czujesz ją ale nie widzisz..
Kochaj mnie jejeje ulalala ty moja MARGARITO
Żubr występuje w TYLKO w lesie
Pogiercować czas!
Blake Stone: Aliens of Gold Blake Stone to futurystyczny FPS, stworzony przez JAM Productions. Gracz wciela się w rolę tytułowego agenta i dostaje niepowtarzalną szansę pozbycia się raz na zawsze Doktora Pyrusa Goldfire, szaleńca próbującego zawładnąć światem.Soko-ban Soko-ban to gra logiczna, w której gracz wcieli się w rolę magazyniera. Jego zadanie jest z założenia bardzo proste: musi uporządkować sale na kolejnych piętrach olbrzymiego wieżowca, przepychając rozrzucone pudła we wskazane miejsca.
Wiedza powszechna!
Bernini
Bernini Giovanni Lorenzo (Gianlorenzo), ur. 7 XII 1598, Neapol, zm. 28 XI 1680, Rzym, włoski rzeźbiarz, architekt, projektant dekoracji teatralnych i okolicznościowych, malarz. Pracował w Rzymie dla elity arystokratycznej i dla kolejnych papieży. Wśród wczesnych prac rzeźbiarskich wyróżnia się grupa dzieł wykonanych dla rodu Borghese, którego mecenatowi B. zawdzięczał karierę i uznanie (Zeus i Amaltea ok. 1610, Eneasz z Anchizesem 161819, Porwanie Prozerpiny 162122, Dawid 162324, Apollo i Dafne 162225); w dziełach tych B. osiągnął wielką siłę ekspresji, dynamiczne napięcie (przez uchwycenie kulminacyjnego momentu ruchu i akcji) i wirtuozerię w imitowaniu w kamieniu faktur naturalnej materii. Te dokonania artystycznego zyskały mu poparcie papieża Urbana VIII i prestiżowe zlecenia na prace w Bazylice Św. Piotra: konfesja św. Piotra (ołtarz papieski 162633), nagrobek Urbana VIII (162747). Do ważnych dzieł B. powstałych w tym okresie w Rzymie należą t...Hiszpania. Literatura.
Hiszpania. Literatura. Mianem literatury hiszp. określa się piśmiennictwo w języku kastylijskim; nie obejmuje ona utworów w języku katalońskim, baskijskim, dialekcie galisyjskim oraz piśmiennictwa hispanoamerykańskiego. Początek tej literatury stanowi bogata twórczość wędrownych żonglerów (anonimowy epos rycerski Pieśń o Cydzie ok. 1140) i wykształconych klerków (gł. duchownych; poezja Gonzalo de Berceo); na rozwój prozy w XIII w. wpłynął Alfons X Mądry; poezję XIV w. reprezentowali: J. Ruiz i P. López de Ayala (także historyk), prozę Juan Manuel; proza XV w. miała charakter satyr.-dydaktyczny i hist., ukształtował się też romans rycerski (Amadís de Gaula); rozwinęła się anonimowa twórczość poet. w formie → romancy; liryka nawiązująca do wzorów wł. i antycznych (markiz de Santillana, G. i J. Manriqueowie, J. de Mena) zapowiadała renesans; w teatrze pojawili się 2 autorzy przygotowujący jego późniejszy świetny rozwój w XVI i XVII w.: J. del Encina, zw. patriar...
Encyklopedia!
KAKAOWIEC Owoc kakaowca
krzew lub niskie drzewo z rodziny zatwarowatych; występuje w kilkunastu gatunkach wiecznie zielonych; rośnie dziko w dżunglach Ameryki Płd. i Środk.; niektóre gatunki uprawiane w strefie międzyzwrotnikowej; osiąga wys. 3-15 m; liście cienkie, skórzaste, całobrzegie, ciemnozielone (młode czerwonawe); kwiaty drobne, żółtaworóżowe lub czerwonawobrunatne, o nieprzyjemnym zapachu, rozmieszczone pojedynczo na pniu i konarach głównych; owoc-jagoda podłużna, bruzdkowana, dł. 20-30 cm, z pomarańczową, żółtą lub brunatnoczerwoną skórką; w białawym lub różowawym kleistym miąższu osadzonych jest 20--60 nasion, zw. ziarnami kakaowymi; gł. znaczenie ma k. właściwy (T. cacao) uprawiany przez Indian jeszcze w czasach przedkolumbijskich; sporządzano z niego napój zw. chocolatl przyprawiany wanilią, miodem i mąką kukurydzianą; nasiona wykorzystywano też jako środek płatniczy; do Europy nasiona k. przywiózł Kolumb w darze dla króla Hiszpanii; po wynalezieniu przez van Houtena 1874 sposo...PEKIN Pekin, pałac cesarski
Pekin, Zakazane miasto
Pekin, Brama Niebiańskiego Spokoju na placu Tian'anmen
stolica Chin; V-III w. p.n.e. stol. księstwa Yan (pn. Ji); kilka razy niszczony, odbudowywany; X-XII w. jako Nanjing stol. Kitanów, potem Dżurdżenów (pn. Zhongdu); 1215 zniszczony przez Czyngis-chana, którego wnuk Kubilaj odbudował P. jako stol. (zw. Dadu, a po mongolsku Chanbałyk) swej dyn. Yüan; od czasów następnej dyn. Ming obecna nazwa; stol. Chin do 1927 (z przerwą 1368-1421); 1937-45 okupacja jap., od 1949 stol. Chińskiej Republiki Ludowej; 7,2 mln mieszk., w zespole miejskim 10,3 mln (2004); pow. 17,8 tys. km2; m. wydzielone, złożone z 9 dzielnic i 9 powiatów; gł. ośr. polit., kult. i gosp. kraju; hutnictwo żelaza, przem. maszynowy, samochodowy, taboru kolejowego, elektrotechn., elektroniczny, chem., precyzyjny, włókienniczy, spoż.; rafineria naft.; wyroby artystyczne z kości słoniowej, laki i in.; rolnictwo (nawet uprawa zbóż); węzeł kolejowy (magistrala do Kantonu); międzyn...
Literackie wydarzenia!
ród ludzkich spraw i serce swoje wydać biernemu męczeństwu! Jak łatwo jest cierpieć!
Nagle usłyszał, że Ksienia coś szepce.
- Co Ksienia mówi? - spytał.
Przysunęła się bliżej.
- Kasza ostygnie, proszę księdza, trzeba zjeść...
Usiadł przy stole, ale po kilku łykach odsunął talerz.
- Niedobra? - zatroskała się Ksienia.
- Owszem, dobra, tylko nie jestem głodny. Niech Ksienia herbatę przyniesie.
Kiedy udała się do kuchni, wstał i podszedł do drzwi pokoju Michasia. Było tam cicho. Zawahał się, czy nie wejść. Ale w tej chwili wróciła Ksienia. Postawiła na stole herbatę, nie odchodziła jednak.
- Niech ksiądz proboszcz zaraz wypije, póki gorąca.
Po długim milczeniu znowu odezwała się:
- Ksiądz proboszcz pójdzie tam do niego?
Patrzyła błagalnie i z ufnością, jakby oczekiwała od księdza, iż jednym słowem zdoła przywrócić domowi dawny spokój. Proboszcz zamyślił się.
- Nie - powiedział wreszcie. - Dzisiaj lepiej go zostawić samego.
- Przez całą noc będę niespokojna - poskarżyła się.
Niespodziewan
ąbnięcie idiotycznych brylantów, że ktoś połknął te brylanty i jakiś chirurg wydobył je z niego drogą operacji, teraz zaś należy wydobyć je z chirurga, że w tym celu Marek udał się do Warszawy, podstępnie pozbywając się mnie, i że w ogóle specjalnie po to przyjechał ze mną do Sopotu. Żeby mnie usunąć z Warszawy.
Siedziałam w samochodzie na parkingu przed Grandem, dochodząc stopniowo do coraz to celniejszych hipotez. W chwili, kiedy skłaniałam się ku przypuszczeniom, że dziwa również, inną drogą, udała się do stolicy, ujrzałam ją wychodzącą z hotelu. Jasną jest rzeczą, że ruszyłam za nią bez chwili namysłu.
Jako śledzony obiekt była mało atrakcyjna. Poszła do zakładu fotograficznego na tej samej ulicy i odebrała wywołane odbitki, co udało mi się dojrzeć przez szybę. Wróciła do hotelu. Następnie wyszła znowu i udała się na pocztę. Nadała list. Ekspres. Wróciła. Przemeblowałam sobie pokój, żeby móc siedzieć przy stole, nie tracąc z oczu wejścia do Grandu.
Nazajutrz zaczęłam tracić do niej
edy reszta świata
We łzach i krwi tonęła, gdy ów mąż, bóg wojny,
Otoczon chmurą pułków, tysiącem dział zbrojny,
Wprzągłszy w swój rydwan orły złote obok srebrnych,
Pan Tadeusz 49
Adam Mickiewicz
Od puszcz libijskich latał do Alpów podniebnych,
Ciskając grom po gromie: w Piramidy, w Tabor,
W Marengo, w Ulm, w Austerlitz. Zwycięstwo i Zabor
Biegły przed nim i za nim. Sława czynów tylu,
Brzemienna imionami rycerzy, od Nilu
Szła hucząc ku północy, aż u Niemna brzegów
Odbiła się, jak od skał, od Moskwy szeregów,
Które broniły Litwę murami żelaza
Przed wieścią dla Rosyi straszną jak zaraza.
Przecież nieraz nowina, niby kamień z nieba,
Spadała w Litwę; nieraz dziad żebrzący chleba,
Bez ręki lub bez nogi, przyjąwszy jałmużnę,
Stanął i oczy wkoło obracał ostróżne.
Gdy nie widział we dworze rosyjskich żołnierzy
Ani jarmułek, ani czerwonych kołnierzy,
Wtenczas, kim był, wyznawał: był legijonistą,
Przynosił kości stare na ziemię ojczystą,
Której już bronić nie mógł... Jak go wtenczas cała
Rodzina
|