szkółka
niechęć
ostrzenie
delikates
konikrad
|
| |
Koniec prywatności <img src='http://bi.gazeta.pl/im/3/8162/z8162743M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Być może modne staną się imprezy towarzyskie, na których nikt nie wie, kto jest kim - bo wszyscy uczestnicy przychodzą zamaskowani
Fantomas powraca <img src='http://bi.gazeta.pl/im/9/8138/z8138789M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Christophe Gans przygotowuje nowy film o Fantomasie, francuskim królu zbrodni. Będzie to widowisko w 3D, tytułową rolę zagra Vincent Cassel
Dyskretny urok życia bez pracy <img src='http://bi.gazeta.pl/im/3/8138/z8138773M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Czuję się świetnie, nie potrzebuję pomocy! Dostaję od państwa 1085 euro. W Niemczech spokojnie dasię wyżyć z zasiłku. Żyję skromnie i opalam się nad Bałtykiem. Do kina chodzę we wtorki za 4,5 euro. Miałem dom, pieniądze, samochody. Wszystko nic niewarte
Trzy dekady Jarocina <img src='http://bi.gazeta.pl/im/4/5473/z5473424M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Najsłynniejszy polski festiwal rockowy obchodzi w tym roku 30. urodziny. Skąd jego legenda? Przecież Jarocin nie był nigdy festiwalem stricte punkowym
Po bankiecie zapraszamy na rzeź <img src='http://bi.gazeta.pl/im/5/8140/z8140315M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Walka z Litwinami u boku Krzyżaków nobilitowała europejskiego rycerza bardziej, niż dziś nobilituje dyplom wyższej uczelni. Rozmowa z mediewistą prof. Henrykiem Samsonowiczem
Polaku, posłuchaj: Homoseksualiści to świetni turyści <img src='http://bi.gazeta.pl/im/4/8058/z8058074M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Wstęp do parady
Życie seksualne Kościoła <img src='http://bi.gazeta.pl/im/9/8112/z8112109M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Byłem zszokowany, że na imprezach kleryków jest taka „męska” atmosfera, obowiązują te same żarty co w szatni po wuefie. Rozmowa z księżmi Piotrem i Pawłem
Brzeziński? Co za dziwaczne nazwisko <img src='http://bi.gazeta.pl/im/8/8110/z8110418M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Kiedy Brzezińskiemu pytanie się nie podoba, daje to odczuć rozmówcy. Najpierw mruży oczy, potem sam sugeruje, jak powinno ono brzmieć. Rozmowa z Patrickiem Vaughanem, autorem książki o Zbigniewie Brzezińskim
Mecz nad Limpopo <img src='http://bi.gazeta.pl/im/4/8112/z8112074M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Najstarsza ma 84 lata. Na boisku, chichocząc i piszcząc, puszcza się pędem za skórzaną piłką
Szpital złapie i nie puści <img src='http://bi.gazeta.pl/im/9/8112/z8112269M.jpg' align='left' hspace='4' vspace='2'>Czy w Branicach przetrzymuje się pacjentów do kilku miesięcy, żeby wyłudzić pieniądze z NFZ?
|
|
Oferta aukcyjna!
ANTYPTAK - STOP PTAK, ODSTRASZACZE, KOLCE, PTAKI (numer 345974983)
Nasze aukcje
Nasze komentarze
E-mail
PROMOCJA !!Przy zakupie 12m ANTYPTAK`a specjalny klej montażowy otrzymasz GRATIS !!!(należy doknać zakupu na aukcji gdzie sprzedawne są komplety)
Brak bezpośrednich naturalnych wrogów powoduje, że ptaki rozmnażają się w niekontrolowany sposób.
Ich odchody i pióra stanowią doskonałą wylęgarnie licznych owadów, roztoczy, a także grzybów i bakterii, które mogą stać się źródłem wielu groźnych chorób takich jak: ornitozy, salmonellozy,
aspergilozy,
kokcydiozy,
robaczyc,
toksoplazmozy,
ptasiej grypy.
Odchody gołębi szpecą budynki i przyśpieszają ich niszczenie, co naraża na niepotrzebne koszty związane z dodatkowymi remontami. Firma PATREX zajmuje się profesjonalnym zabezpieczeniem wszelkiego typu obiektów za pomocą ostrzegawczego systemy przeciw ptakom. System ten został zaprojektowany w taki sposób aby istniała równowaga między dyskretnym wyglądem i skutecznością. Dzięki zastosowaniu najlepszych jakościowo materiałów system g...Unikalne skarpety BAMBUSOWE! **Światowa NOWOŚĆ! (numer 345653675) Na tej aukcji mamy zaszczyt zaprezentować: A B S O L U T N Y H I T !!! DeoMed BAMBOO Unikatowe SKARPETKI ZDROWOTNE absolutnie NOWEJ GENERACJI wykonane z przędzy BAMBUSOWEJ, dodatkowo uszlachetnionej antyzapachową, antybakteryjną i antygrzybiczą apreturą SanitizedÂŽ !!! podwójnie ANTYbakteryjne!!! podwójnie ANTYgrzybicze!!! podwójnie AN-TY-za-pa-cho-we!!! Światowa nowość prosto z ... Polski !!! Dlaczego z przędzy bambusowej, a nie z tradycyjnej bawełnianej? Dlatego, że przędza bambusowa ma niespotykane naturalne właściwości bakteriostatyczne, których niestety nie posiada "babcia" bawełna! Dzięki temu w rezultacie powstały unikalne na skalę światową skarpetki, które są inne niż wszystkie jakie do tej pory nosiłeś! Dlaczego są inne niż wszystkie? ** Podwójnie higieniczne: przędza bambusowa posiada naturalne trwałe właściwości antybakteryjne, zostały one...
Teraz pożartujmy!
Do kibla w barze wchodzi zajac, po kilku minutach wylatuje z trzaskiem przez okno. Podbiegaja do niego kumple: "Ty, co sie stalo", "Eeee, nic takiego. ..", "No powiedz!". "No, wchodze sobie do kibla, siadam, obok mnie siedzi niedzwiedz. Jak niedzwiedz sie zalatwil to mnie wzial, podetarl sie mnie i wyrzucil mnie przez okno." Nastepnego dnia sytuacja powtarza sie. Zajac wylatuje przez okno, ale tym razem niedzwiedz siedzial przy barze i saczyl piwo. Kumple Zajaca sa ciekawi co sie wydarzylo. "Wlaze do kibla, siadam zeby sie zalatwic. Niedzwiedzia nie ma, ale za to obok mnie siedzi jez. No i jak sie zalatwilem to wzialem jeza i sie nim podtarlem."
Przychodzi trzy dziesiźte baby do lekarza. - A gdzie reszta? - pyta zdziwiony lekarz. Trzy dziesiźte baby wyjmuje kr˘tkofal˘wk: - Zero siedem, zg?o? si!
religia8
Ktos tam z kims postanowil urzadzic wesele w Kanie Galilejskiej. Impreza byla udana, zwlaszcza ze nie brakowalo napojow wyskokowych. Nad ranem skacowane towarzystwo budzi sie przepite i spragnione, tyle ze normalnej wody.Slychac wolanie: -Ej! Wyslijcie kogos po wode! A z drugiej strony sali slychac: -Wyslijcie, tylko nie Jezusa!
Fredek lezy ciezko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje zone zalamana, zalana lzami. - Ach, panie Hipolicie, Fredek lezy w agonii, doktorzy nie robia zadnej nadziei. - Czy bardzo cierpi? - Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec. Wie, ze jest ciezko chory i boi sie panicznie smierci. Pan moglby podniesc go nieco na duchu. - Dobrze sprobuje. Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola: - Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
- Kim jest ta kobieta, z ktora widzialem cie wczoraj na przyjeciu? - Moja druga zona. - A co sie stalo z pierwsza? - Zostala w domu.
- Panska tesciowa twierdzi, ze oskarzony podal jej trucizne. - To wierutne klamstwo! Jezeli wysoki sad chce sie o tym przekonac, to prosze zarzadzic sekcje.
- Jasiu, gdzie twoj tatus? - Wyjechal w waznej sprawie sluzbowej na 6 miesiecy, ale jak bedzie sie dobrze sprawowal, to wroci wczesniej.
- Dlaczego juz nie ma balow przebierancow w Wachocku? - Bo raz corka soltysa przebrala sie za akumulator i ja cala noc ladowali...
Przychodzi mlody chlopak do lekarza. - Panie doktorze. Mam jedno jadro sine. Lekarz zbadal i mowi: - Uuuu, rak. Trzeba amputowac. Szybko wykonal operacje i pozegnal sie z pacjentem. - Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jadro cale sine. - Rak. Trzeba amputowac. Nazajutrz znow ten sam chlopak. - Niestety panie doktorze. Przenioslo sie na moj interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w koncu mowi: - Eeee, panu to tylko dzinsy farbuja...
A OTO NIEZNANY FRAGMENT POEMATU Adama M. PT. JAK Pan Tadeusz robi? prawo jazdy:
Natenczas na dziedziniec "Polonez" si wtoczy?. Stanź?. Prychnź?. Zafuka?. Pod dw˘r si potoczy?. Wysiad? z niego pan m?ody. Kada polska dusza Domy?la si, e chodzi tu o Tadeusza. Teraz zamknź? swe cudo, poklepa? dwa razy, Ju do domu mia? rusza?, gdy nadszed? Gerwazy Wraz z piknź Telimenź, Hrabiź, Podkomorzym, Kt˘ry spojrza?, w˘z zoczy? i jak gdyby oy?. - Due toto! Wymaga w prowadzeniu wprawy - Rzek? i spyta? niezrcznie: - Grat prosto z naprawy? - Eh! jknź? Tadeusz nieco rozelony. - Skrzyni bieg˘w zmieni?em, dwie felgi, opony I pod?og co nieco zniszczonź przez deszcze... Spojrza? w niebo i doda?: - A B˘g wie, co jeszcze... - I ja wiem!- Telimena bźkn?a zmieszana. - Za?o si, e nowe: przeguby, membrana...- Urwa?a, bo Protazy zbliy? si w uk?onach I rzek? z lekkim podziwem:- O, pani szkolona! - Tak!- na to Telimena.- Kiedy? w Peterburku Dosta?am "Prawo Jazdy". Mam je gdzie?.....
Gadu gadaj!
skarbie wybacz mi kocham cie
KoChAm CiĘ NaWeT JaK Śp!Ę ! NaWeT JaK JEsTeŚ TaK dAlEko =*=*
...KOChAm ChŁopCoW TyLkO ŁaDnYcH..
j
Uwolnić Piwo z puszek!
Małżeństwo: zdarzenie, po którym mężczyzna przestaje kupować kwiaty, a zaczyna k
...Nie wiem czy to dobrze czy też nie ...ale ja po prostu KOCHAM Cie!!
Ala Ma Kota, Sierotka Ma Rysia.......:)
TyLkO cIeBiE Mi BrAk PrZyTuL mNiE mOcNo Tak!!!:-)
..nie uwieżnie już w miłosć 4ever...
Pogiercować czas!
Elements Elements to niezwykle trudna ale wciągająca gra logiczna, w której naszym zadaniem jest pokierować małą, zieloną kulką przez labirynt korytarzy i uważając, aby nie stracić energii, dotrzeć do wyjścia.Drive n Kill Dynamiczna strzelanina z akcją osadzoną w futurystycznych realiach, założeniami przypominająca miniony przebój - Interstate '76. Nowoczesna nauka została na tyle rozwinięta, iż możliwe stało się podróżowanie do równoległych światów. Jeden z nich jest dość przyjazny i bardzo podobny do naszego, niemniej jednak zanosi się w nim na globalną katastrofę lub wielką wojnę. Ochotnicy nazywani odkrywcami świata, przenoszą się w obce rejony, aby zdobyć informacje o nowo odkrytym obszarze i nie czynią tego za darmo; na najlepszego z nich czeka nagroda. W świecie gry wcielamy się w jednego z nich, otrzymujemy też samochód, który w miarę zdobywania gotówki modernizujemy. Kolejne misje i zadania jakie mamy do wykonania, wymagają bowiem rzetelnego uzbrojenia naszego wozu. Gotówkę zdobywamy poprzez eliminację wrogów i zbieranie bonusów porozrzucanych po planszy. Pomiędzy kolejnymi misjami mamy dostęp do sklepu, w którym kupujemy nowe części do naszej maszyny.
Wiedza powszechna!
Polska. Film
Polska. Film HISTORIA Okres 18961918. Pierwsze pokazy wynalazku braci A. i L. Lumière'ów na ziemiach pol. odbywały się 1896 w Warszawie i Krakowie. Pierwszymi pol. realizatorami film. na przeł. XIX i XX w. byli: konstruktor i wynalazca pleografu K. Prószyński, filmujący krótkie scenki rodzajowe z życia codziennego Warszawy (Ślizgawka w Łazienkach), oraz B. Matuszewski, który jako operator firmy Lumière realizował krótkie filmy dokumentalne (m.in. z wizyty cesarza Wilhelma II w Peterhofie 1897); wielkie zasługi dla rozwoju techniki film. położyli m.in. J. Szczepaniak (fotografia i kinematografia barwna) i J. Popławski (nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne kamery zdjęciowej oraz aparatu projekcyjnego); jednym z pionierów pol. kina był W. Krzemiński, współzałożyciel (wraz z bratem, Antonim) pierwszego stałego kina w Polsce (1899 w Łodzi). Na przeł. 1901 i 1902 utworzono pierwszą pol. wytwórnię filmów i aparatów Prószyńskiego p.n. Tow. Udziałowe Pleograf; łączy się z ni...Uzbekistan. Historia.
Uzbekistan. Historia. Tereny współczesnego Uzbekistanu w starożytności zamieszkiwała jedna z grup indoeuropejskich, plemiona północnoirańskie. Nie później niż na początku I tysiąclecia p.n.e. nastąpił wśród nich podział na koczowników-pasterzy oraz osiadłych rolników, biegłych w sztuce nawadniania pól. Konsekwencją podziału było powstanie pierwszych państw, a właściwie związków plemienno-terytorialnych: Chorezmu, Sogdiany i Baktrii. W VI w. p.n.e. krainy te weszły w skład monarchii Achemenidów i z wyjątkiem Chorezmu, który uniezależnił się wcześniej pozostały w niej do czasu najazdu Aleksandra III Wielkiego (IV w. n.e.). Po śmierci Aleksandra Wielkiego przypadły one, wraz z większością jego azjat. zdobyczy, Seleukosowi I Nikatorowi i jego potomkom Seleucydom. W połowie III w. p.n.e. Baktria usamodzielniła się jako państwo grecko-baktryjskie, które wkrótce objęło także Sogdianę. Po jego upadku w II w. p.n.e., spowodowanym m.in. najazdem Tocharów, terytorium obecnego Uzb...
Encyklopedia!
TATARZY Tatarzy, miniatura perska, XIII w.
od V-VI w. nazwa jednego z plemion mongolskich, w XII-XIII w. objęła też ludy tureckie i tunguskie w imperium Czyngis-chana, potem w Złotej Ordzie, chanatach astrachańskim, kazańskim, krymskim i in. (podbitych i zlikwidowanych przez Rosję w XVI-XVIII w.); w ZSRR zamieszkiwali Autonomiczne SRR: Tatarską i Krymską (1944 przekształconą w Obwód Krymski - po deportacji do Azji Środk. Tatarów oskarżonych o kolaborację z Niemcami podczas II woj. świat., 1954 przyłączoną do Ukraińskiej SRR, bez prawa powrotu Tatarów na Krym, zasiedlony tymczasem przez Rosjan i in.); 1989 liczono do 6 mln Tatarów nadwołżańskich (Tatarstan), syberyjskich, astrachańskich i krymskich; używają dialektów języka tatarskiego; wyznają islam sunnicki (od XIV w.); zajmują się hodowlą, uprawą ziemi, ogrodnictwem. W państwie pol.-litews. T. osiedlali się od końca XIV w. w Wielkim Księstwie Litewskim (okolice Wilna, Trok, Kowna, Grodna), od XVII w. też na Wołyniu, Podolu, Suwalszczyźnie...VERDI Giuseppe Verdi, "Luisa Miller", 1991
Lombardini, Giuseppe Verdi
włoski kompozytor operowy; udany debiut operą Oberto, Conte di San Bonifacio zwrócił na niego uwagę krytyki i publiczności (mimo fiaska, jakie poniosła opera komiczna Un giorno di regno, druga, obok Falstaffa, opera tego typu w twórczości V.); kolejne opery: Nabuchodonozor (Nabucco), Lombardczycy, Ernani, I due foscari, Macbeth (operę tę V. kilkakrotnie w ciągu całego życia przeredagowywał) zyskały wielką popularność dzięki zawartym w nich wyraźnym aluzjom polit. i akcentom wolnościowym, związanym z aktualną sytuacją Włoch. Sławę międzynar. zyskał dzięki operom Rigoletto (wg dramatu V. Hugo), Trubadur oraz Traviata (wg Damy kameliowej A. Dumasa syna); na zamówienie Paryża napisał Nieszpory sycylijskie, nawiązujące formą do wielkiej opery franc., zaś na zamówienie Petersburga stworzył Moc przeznaczenia; obydwa te dzieła zostały jednak przyjęte chłodno; znacznie wyżej oceniono Bal maskowy (wg E. Scribe'a) oraz Don Carlos...
Literackie wydarzenia!
ękuję... - odwinęła celofan - jest przepiękny! Mada, poproś pana do was do pokoju...
No! To jedno było poza mną. Teraz miał nastąpić weselszy numer programu. Ani Olo, ani Marcin nie wiedzieli, że mają się tu spotkać.
- Mamy jeszcze jednego gościa! - powiedziałam otwierając drzwi i ta uwaga mogła być przeznaczona dla nich obydwóch. Olo podniósł się z krzesła.
- Pozwól. Olu... to jest Marcin!
Przez ułamek sekundy na twarzy Ola widać było konsternację. Zdziwiło mnie to. Marcin wyciągnął rękę pierwszy.
- Słyszałem dużo o tobie!
- Opowiadałam Marcinowi... - zwróciłam się do Ola- same najlepsze rzeczy! Siadaj, Marcin. Siadajcie!
Ale oni twardo stali na wprost siebie.
- No siadajcie! - rozzłościłam się. - Długo tak chcecie stać?
Usiedli, Marcin nie spuszczał z Ola twardego spojrzenia. Znałam jego odruchy i wiedziałam, co oznaczają zaciśnięte zęby i ledwo dostrzegalny ruch dolnej szczęki.
- Słyszałem dużo o tobie, nie tylko od Mady!- powiedział wreszcie. - To przecież ty jesteś przyjacielem Hi
rzed bardzo wielu latami przeżyła to odkrycie po raz pierwszy. Nie zdążyła cofnąć się. Zanim zdała sobie sprawę z czasu i z miejsca tej chwili, ujrzała mroczny korytarz, którym biegła na dźwięk dzwonka, drzwi otwierane, nagłe rozwidnienie się, a na schodach w pełnym świetle padającym z okna na półpiętrze postać młodego legionisty. Jednocześnie przypomniała sobie, że w kilka tygodni później mówiła patrząc w oczy Pawła Siechenia: Kiedy zobaczyłam cię wtedy po raz pierwszy, stało się ze mną coś, czego jeszcze nigdy nie przeżyłam. Zanim spytałeś się, czy tu mieszkają państwo Podhaliczowie, patrzyłeś na mnie chwilę, pamiętasz? To trwało bardzo krótko, ale mnie się wydało nieskończenie długo. Nie zdążyłam nawet dobrze ci się przyjrzeć. Spostrzegłam tylko, że jesteś bardzo blady i masz smutne oczy. Tylko tyle. Ale w ciągu tej sekundy, zanim usłyszałam twój głos, wydało mi się, że umieram. Nie, nie! - zaprzeczyła szybko widząc pytanie w jego spojrzeniu. - To nie było bolesne uczucie. Radosne
a jestem, to chyba wiesz? Co, nie wiesz? Żartujesz! Naprawdę nie wiesz? A to zabawny z ciebie chłopak! Coś podobnego! Przecież tutaj najmniejsze dziecko powie ci, kim jestem. Nigdy mnie nie widziałeś?
- Widziałem - odparł cicho.
- No więc?
- Ale nie znam pana.
- Jak to, widziałeś i nie znasz? Poczekaj, poczekaj...
Roześmiał się.
- Zdaje się, że zaczynam cię rozumieć. Chcesz prawdopodobnie powiedzieć, że nie znamy się osobiście. Bardzo słusznie. Widzę, że skrupulatnie przestrzegasz form towarzyskich. To świetnie o tobie świadczy. Forma, mój kochany, jest wszystkim. Nie ma nic poza formą. A to wspaniałe! Ha, ha, ha... Zaimponowałeś mi, słowo daję. Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, jak naprawić swój błąd. Musimy się koniecznie zapoznać. Dobrze? Ja się nazywam Gejżanowski, Seweryn Gejżanowski. A tobie jak na imię?
- Michaś.
- Wspaniałe imię. Zatem, Michale, streśćmy się. Po pierwsze: formom towarzyskim stało się już chyba zadość, czy nie tak? Wobec tego po drugie: jako znajomi możemy
|